• Kuchnia,  Przedpokój,  Salon,  Sypialnia,  Techniczne,  Wizualne,  Z Polski

    Dlaczego lubimy metamorfozy wnętrz?

    Człowiek zmiennym jest, a kobieta to już w ogóle… Można się śmiać z utartych frazesów oraz powiedzeń, jednak sporo zawartej w nich jest prawdy! Lubimy gdy coś wokół nas się dzieje. Lubimy gdy coś delikatnie wokół nas się zmienia. Nabiera nowego kształtu, a jednocześnie nie burzy poczucia bezpieczeństwa. Dlatego właśnie lubimy metamorfozy wnętrz, które w odróżnieniu od remontów nie przytłaczają swym ogromem. Jednocześnie dają pole do popisu wyobraźni oraz wprowadzają powiew świeżości w nasze najbliższe otoczenie. Wiosna oraz nadchodzące lato to idealny czas na metamorfozy wnętrz. Budząca się do życia przyroda motywuje, by we własnym gniazdku wprowadzić trochę świeżości. Jednym z prostszych sposobów na metamorfozę wnętrza jest odświeżenie lub przemalowanie…

  • Dobór,  Ozdoby,  Salon,  Sypialnia,  Z Polski

    Wiosenne kwiaty w szkle

    Wiosna, wiosna, ach to ty!!! Wiosna to jedna z najmocniej wyczekiwanych pór roku. Wręcz z utęsknieniem odliczamy do astronomicznej lub kalendarzowej wiosny, chcąc zacząć cieszyć się budzącą się do życia przyrodą. W rzeczywistości wiosna przychodzi według swojego, w każdym roku troszkę innego, planu. Niemniej są sposoby, aby odrobinę wiosny zaprosić w swoje cztery kąty i już poczuć wiosenną świeżość!   Zapraszam Cię na małe, błyskawiczne w wykonaniu DIY, które wprowadzi wiosnę do Twojego domu. Dzięki temu wiosna zawita u Ciebie już dzisiaj, bez względu na to co mamy za oknem! Wiosenne kwiaty w szkle to niskobudżetowa, prosta w wykonaniu ozdoba pełna świeżości oraz energetycznych, wiosennych kolorów!   Do wykonania mojej…

  • Po godzinach,  Przemyślenia

    Lato, lato wszędzie

      Lato to moja ulubiona pora roku. Nie, żebym nie znalazła w pozostałych fajnych elementów, szczególnie w wiośnie, ale nawet w jesieni i zimie. Niemniej lato i letnia pogoda to zdecydowanie moja bajka. Temperatury powyżej 25 stopni C, to temperatury w których zaczynam odczuwać ciepło, a stresik, że zaraz zrobi mi się chłodno, opuszcza mnie. Jestem zdecydowanym zmarzluchem i dopiero w tym czasie mam w sercu temperaturowy pokój. Bardzo dobrze funkcjonuję w upałach, które mnie nie męczą. Dobrze się wysypiam, lubię chodzić w promieniach słońca (mimo jasnej i mocno, mocno wrażliwej skóry), cieszy mnie wysyp sezonowych warzyw oraz owoców! Moje zdecydowane tak.   Wszystko co dobre, szybko leci i lipiec…

  • Balkon

    Tak, na lato… nasłoneczniony balkon.

      Jestem gotowa. Jestem gotowa jak nigdy! Lato weszło z hukiem kilka dni temu. Dlaczego z hukiem? Bo z deszczami, burzami, grzmotami oraz… skokami temperatur. A ja szanowne lato jestem gotowa. Moje całe 1,61 m2 jest gotowe na twoje przyjęcie, gotowe na rozłożenie na krzesełku i kawę w promieniach słoneczka! Większość posiadaczy tarasów i ogrodów musi patrzeć na moje balkonowe maleństwo z lekką kpiną i przymrużeniem oka. Gigant to nie jest, jednak i na tak niewielkim skrawku przestrzeni odpocząć się da. Przyjęcia tutaj nie zrobię, to oczywiste, jednak na naszą dwójkę wystarcza.   Po zeszłorocznych upałach marzyło mi się mocniejsze osłonięcie naszego mocno nasłonecznionego balkonu, który przez większość dnia jest…

  • Balkon,  Dobór

    Balkon – 1,61 m kwadrat dodatkowego szczęścia

      Gabarytowo nie ma się czym chwalić. Krajobrazowo również nie. A jednak jest to coroczny obiekt mojej dumy i letnie przedłużenie przestrzeni życiowej. Mimo iż dwa krzesełka, dwie osoby na nich oraz dwie filiżanki kawy to max jaki można tam wcisnąć, to lubię mój malutki balkon po stokroć. A poza krzesełkami i domownikami pijącymi aromatyczną kawę, balkon zamieszkują również kwiaty. Nie morze kwiatów, bo jak to Mr Hubby mówi „zarwałaby się nam płyta balkonowa”, jakbym w głębi dusza chciała, ale co nieco mamy.    Każdy sezon to inna kwiatowa kompozycja. W tym roku cieszy mnie wyjątkowo, bo balkon przeszedł gruntowny remont (wspominałam o tym tutaj). Wygląda po prostu dobrze. Jest…

  • Ignasie w trasie,  Po godzinach

    Moja Hiszpania, moje Alicante. „Hola” i „mañana” i wszystko w temacie!

      „Hola” i „mañana” to słowa definiujące Hiszpanów w 100%. I nie ma tutaj nic ze złośliwości, czy uszczypliwości. Oni tacy są i to jest fajne. Ja w nich to lubię! Przede wszystkim wszyscy witają się wesołym „hola” (czyt. „ola”), które znaczy „cześć”. Tradycyjnego dla nas „dzień dobry” nie używa się poza sytuacjami formalnymi, a tych na wakacjach nie uświadczyłam. I dobrze. Drugie słowo kojarzące mi się z Hiszpanią to „mañana” oznaczające „jutro”. Idealnie obrazuje podejście do życia w tym kraju. Wszystko jest spokojne, bez pośpiechu, do perfekcji, ideału i wszystkiego pod kreskę jest im daleko. I to jest w nich fajne, bo mimo iż wszędzie krzywo i nierówno (inżynier…

  • Dobór,  Pielęgnacja

    Na topie – top of the top, czyli roślinny szał

    Całkiem przypadkowo jestem na topie. Już jakiś czas we wnętrzach, na „pinterestach” i „instagramach” jest boom na rośliny doniczkowe. W moim domu rodzinnym zawsze było mnóstwo kwiatów. Wszystkie parapety były nimi zastawione, a poza nimi szafki, stojaki i kwietniki. Dobrze czułam się w towarzystwie roślin i dlatego na Wiśniowej pojawiły się również. Początkowo Mr Hubby patrzył na mnie podejrzliwie, twierdząc że bez sensu trzymać coś tak niepraktycznego jak kwiaty. Jednak one wcale niepraktyczne nie są. Kwiaty doniczkowe mają sporo zalet. Pomijam walory estetyczne, bo o gustach, ponoć, się nie dyskutuje.   Produkują tlen Wiemy o tym wszyscy. Pojęcie fotosyntezy kołacze z tyłu głowy, jako wspomnienie lekcji biologii. Rośliny pobierają w…