Kiedy to zleciało Mr Hubby?

  Dzień za dniem, tydzień za tygodniem, miesiąc za miesiącem i pyk… mamy czwartą rocznicę ślubu! Wow… a pamiętam wszystko z dnia ślubu, jakby to było wczoraj… Kiedy to zleciało Mr Hubby?     Znamy się rok dłużej. Zaręczyliśmy się po kilku miesiącach. Mr Hubby o ślubie pierwszy raz wspomniał po 4 miesiącach związku. Było…

Read More

Kosmetyczne co nieco na końcówkę lata – kosmetyczny update

  Wystarczy jedna rzecz, by zmotywować do napisania postu. Szczegół, jakiś detal. Dzisiejszym, a raczej wczorajszym detalem był olejek, który używam już jakiś czas, a który przy każdym użyciu tak mnie zachwyca, że postanowiłam się tym podzielić. Przy okazji pokażę Ci co do mojej kosmetyczki w ostatnim czasie wpadło, a co zrobiło pozytywne wrażenie. Kosmetyczny…

Read More

Gotowanie z resztek, makaron z łososiem w wersji ekonomicznej

  Przychodzi taki dzień, całkiem regularnie, że nie mam weny do gotowania, ani pomysłu co upichcić. Niby coś za mną chodzi, coś by mi się chciało, a jest to bliżej, a raczej dalej, nieokreślone. Ciężko podjąć decyzję na co smak mam. Ostatni taki dzień przyszedł wczoraj, czas leciał i przeskakiwał z godziny na godzinę, brzuszek…

Read More

Daj sobie na luz i spełnij wszystko co zaplanowałaś – praktyka planowania czasu

  Miałam tyle planów na dzisiejszy dzień. Tyleeeeee. Kwiaty chciałam ogarnąć. Te balkonowe domagają się oczyszczenia z uschniętych pąków. Domowe z kolei czekają na przesadzenia. Od wiosny, upssss. Nie wspomnę, że marzy mi się wymiana kilku doniczek, ale roślinki nóżek i rączek nie mają, i niestety same do tego się nie zabiorą. Chciałam szafki w…

Read More

Najlepszy sos słodko-kwaśny, bez kitu

  Powiem nieskromnie, że to najlepszy sos słodko-kwaśny jaki jadłam. Nieskromnie, ale i szczerze. Mr Hubby potwierdza, ale może być tak, iż bestia mało obiektywna przez sentyment do żony. Niemniej zjadł, zjada i lubi obiadki z sosem słodko-kwaśnym made by me! Miętą do wariacji tego sosu pałam od daaawna. To jedno z moich pierwszych dań…

Read More

Babie lato. Podsumowanie sezonu.

Pisałam już nie raz, nie dwa, iż obecne lato jest dla mnie specyficzne i na swój sposób wyjątkowe. Tak, wyjątkowe. Bo z jednej strony to co „złe”, ale z drugiej masa tego, co „dobre”! I większość tego dobrego wynikło z tego co złe. Kropka. Nastała druga połowa sierpnia, wokół nadal zielono, słońce rozgrzewa, ale dzień…

Read More

Harmonia w szafie

  Lubię harmonię w głębi siebie, na sobie i wokół siebie. Ale nie zawsze tak było. Całkiem niedawno uwielbiałam otaczać się artystycznym nieładem, co jak sądzę mogło być spowodowane faktem, że mój rodzinny dom obfitował w pedantyczne uporządkowanie i to pod linijkę. Ja wcale nie przesadzam a pan Brat i Mr Hubby mogą potwierdzić. I…

Read More

Śniadanie mistrzów – pieczona owsianka

  Lubię zjeść zdrowo, dobrze i smacznie. A śniadanie jest podstawą mojego codziennego funkcjonowania. Od dziecka jestem nauczona, że śniadanie muszę zjeść, by mieć siłę funkcjonować na pełnych obrotach. W związku z tym, że sporadycznie jadam kolacje, to faktycznie rano jestem głodna i potrzebuję paliwa. I rzeczone śniadania jadam. Ostatnio na tapecie pieczona owsianka! Od…

Read More

Pomocnik domowy numer 1 – odkurzacz pieszczotliwie zwany „wariatem”

  Uwielbiam gdy jest czysto. Bez kurzu i paprochów, a w powietrzu czuć woń wysprzątanego mieszkania. Przejść gołą stopą po pokojach i rozkoszować się dotykiem czystej podłogi. Usiąść przy stole, na którym nie ma paprochów ani okruszków. Umyć dłonie w błyszczącej i pachnącej świeżością umywalce. Wszystko pięknie, jak z bajki, a problem w tym jeden….

Read More

Najbardziej całuśny wpis na blogu – zadbane usta

Dla wielu osób zadbane, wypielęgnowane i pełne usta są wyznacznikiem młodego wyglądu oraz zdrowia. Od razu zaznaczę, iż pełne nie oznacza wielkie – napompowane jak u żaby. Nie, nie. Piękne i kuszące usta są gładkie, nawilżone oraz umiejętnie podkreślone. Psychologia wyglądu zakłada, że usta są drugim elementem twarzy, na który zwracamy uwagę w kontakcie z…

Read More