Zabójczo dobry sos śliwkowy z serem z niebieską pleśnią w wydaniu obiadowym, z mięskiem w tle

  Są takie połączenia, na myśl o których ślinianki pracują mi ze zdwojoną, jak nie z potrójną mocą… Są takie połączenia, które potrafią mi się śnić po nocach i wobec których nie jestem w stanie przejść obojętnie. To takie połączenia, które potrafią wzbudzić szaloną miłość lub głęboką nienawiść! To połączenia, którymi obdarowuję najbliższych, marząc by…

Read More

Grutnowne porządki, czyli o sprzątaniu z przymróżeniem oka

  Grudzień za pasem, więc Boże Narodzenie coraz bliżej, a co za tym idzie czas na świąteczne, gruntowne porządki. Generalne, rzecz jasna, bo w normalnym trybie, w przeciętnym polskim domu się nie sprząta. Zabrzmiało z przekąsem? Troszkę? Ok, i tak miało być. Porządki porządkami, czystość czystością i ja z nimi się nie sprzeczam. Nie walczę….

Read More

Ciasto pachnące pomarańczami

      Tak, tak… tym oto wpisem rozpoczynamy serię wpisów przedświątecznych z yasminsmellowymi inspiracjami kulinarnymi… Jako dziecko lat ’80 to głównie dostępność pomarańczy i ich zapach (świeżych lub karmelizowanej skórki pomarańczowej) był swoistą zapowiedzią świąt Bożego Narodzenia. Dlatego ciasto pachnące pomarańczami musiało się znaleźć w zestawieniu jako pierwsze i rozpocząć cykl pt. „Boże Narodzenie”…

Read More

Olej kokosowy – yasminsmellowy, drugi najbardziej ulubiony „kosmetyk” hit

  Jakiś czas temu zachwalałam Wam kosmetyczne właściwości aloesu. Miłość do aloesu kwitnie nadal, ale dzisiaj będzie o drugim wszechstronnym, kosmetycznym hicie. O oleju kokosowym, który już kilka lat temu zawładnął polskimi kuchniami, ale również łazienkami.   Zacznijmy od tego czym właściwie olej kokosowy jest. A jest to efekt tłoczenia odwodnionego miąższu kokosowego. Bardzo dobrze…

Read More

Tegoroczne jesienne umilacze

  Jesień swoje prawa ma… No umówmy się… Przy ogólnie panującej szarudze, nieprzyjemnym chłodku na nadal jeszcze odsłonięte kostki nóg… gdy żółcie i pomarańcze szarzeją i brunatnieją… trzeba nam jesiennych umilaczy. Nie jedno, czy dwa, ale całą masę. Dobrych jesiennych umilaczy.   Od samego początku bloga piszę Wam, że dbać o siebie należy zawsze i…

Read More

Czekolada, czekolada hmm… czekolada –> a może kawowe brownie

  Gdy za oknem szaro, buro i ponuro to chodzi za mną coś ciężkiego, wilgotnego i mokrego. Słodkiego też, rzecz jasna. Chodzi za mną czekolada, a co za tym idzie brownie. Aby nie było tak całkiem sztampowo, to zapraszam dzisiaj na lekki skok w bok i kawowe brownie. Bezglutenowe rzecz jasna.    Co ciekawe przez…

Read More

Kanada od kuchni

  W tym roku, a dokładniej w grudniu, minie 5 lat odkąd odwiedziłam mojego Brata i Jego rodzinę w Kanadzie. Wzięło mnie na wspominki, oj wzięło… Co rusz zapędzam Mr Hubby do oglądania zdjęć z tego wyjazdu. Opowiadam, co mu pokażę, jak tylko uda nam się do nich pojechać… A pojechać chcę bardzo, bo bardzo…

Read More

Happy, happy B-Day – pierwsze urodziny bloga

Ajjj jajjjj jajjj… Wprost nie mogę w to uwierzyć! Blog ma dzisiaj pierwsze urodziny! To niesamowite jak ten czas leci, to niesamowite jak bogaty w nowe doświadczenia był ten rok! Nie tylko w doświadczenia blogowe. Mimo wszystko na tym chciałabym dzisiaj się skupić, a potem uciec na małe świętowanie. Ty nie uciekaj, przeczytaj całość, bo…

Read More

Kokosowy biszkopt

  Człowiek na diecie bezglutenowej musi sobie radzić, choć nie ma lekko. Co prawda w sklepach pojawia się coraz więcej pozycji z przekreślonym znaczkiem kłosa, przykładowo mieszkanki mąk. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie ich skład i masa dodatków pod znakiem E. Zdrowia to nie doda, a moja dieta nie uwzgledniająca glutenu, nie uwzględnia również dodatków…

Read More

Elbląg _ nasze odkrycie tego roku

  Elbląg – Lelbląg… Śmialiśmy się jadąc do wspomnianego. Głównie to ja, bowiem Mr Hubby już jakiś czas wspominał, że chciałby poznać to miasto. A ja? Miałam o nim bardzo mgliste pojęcie i to ledwie takie, iż w stosunku do naszego rodzimego Bielska-Białej znajduje się na północy. Na resztę spuśćmy zasłonę milczenia, bowiem tutaj mój…

Read More