na Wiśniowej

DIY – lustro w stylu BOHO z naturalnej rafii

 

Zachciało mi się niewielkich zmian na Wiśniowej, a że pogoda zrobiła się taka jak się zrobiła, to balkon poszedł w odstawkę. Mimo iż mamy koniec maja to nie mam na nim nic poza jedną sadzonką truskawek, zieloną cebulką i dwoma begoniami. Wszystko w darze od Teścia! Dobrego mam Teścia, równie mocno a nawet mocniej niż ja uwielbia wszystko co zielone. Ma też wiele większe poletko ode mnie, bo mój balkon to całe 1,61 m2 szczęścia, a On ma ponad 20 arów…

 

Wracając do chęci zmian to w ruch poszedł duży pokój i detale. Naoglądałam się na Pinterest oraz na Instagramie pięknych boho luster i zapragnęłam mieć takie u siebie. W pierwszej chwili chciałam sobie takie kupić, ale ich ceny są dość wysokie, a coraz więcej takich luster w tym stylu i w wersji DIY zaczęło się pojawiać w wirtualnym świecie. Coraz więcej jest też tutoriali i to zarówno na mediach społecznościowych jak i na youtube. To co ja zrobiłam to mieszanka wskazówek znalezionych w internecie, dopasowanych do tego co miałam pod ręką oraz przekonań jak najłatwiej poradzić sobie ze zrobieniem boho lustra z rafii.

 

Mój ulubiony kącik z maszyną do szycia i roślinkami robił się coraz ciemniejszy i coraz bardziej zagracony. Potrzebowałam czegoś lekkiego i jasnego, co wprowadzi świeżość i odciąży wizualnie pokój. Lustro w stylu boho z wykończeniem z rafii nadawało się do tego idealnie. Całkiem przypadkowo powstały też trzy mini makramki z rafii, które fajnie się z lustrem komponują, a powtórzony motyw rafii nadaje spójności pomieszczeniu. Mimo iż pokój sam w sobie nie jest urządzony w stylu boho, to pojawienie się w nim kilku elementów w tym stylu dało fajny efekt!

 

Podane ilości są dopasowane na moje lustro – całość ma średnicę około 90 cm, natomiast samo lustro 30 cm. Dostosuj ilości rafii do wielkości lustra jakie chcesz zrobić oraz do pożądanego zagęszczenia. Ja chciałam by rafia była dość długa i średnio zagęszczona, tak by miejscami prześwitywała cegiełka, na której zostało lustro powieszone. Podkreślam, że sposób wykonania został zaczerpnięty z kilku różnych tutoriali i dopasowany do moich możliwości.

 

Do wykonania lustra potrzebowałam:
  • lustro akrylowe o średnicy 30 cm
  • rafia – zamówiłam 1 kg a wykorzystałam około 1/3 
  • karton z niezagiętą powierzchnią do wycięcia koła o średnicy 50 cm
  • ozdobny sznurek
  • klejąca taśma dwustronna
  • silikon do luster
  • przeźroczysty klej polimerowy
  • nożyczki, nożyk do papieru, ołówek i żelazko 🙂

 

Na kartonie odrysowałam dwa okręgi (ze wspólnym środkiem) o średnicy 30 i 50 cm. Wycięłam to większe.

 

Rafię pocięłam na odcinki o długości około 32 – 34 cm i wstępnie rozprasowałam. Kleiłam je na taśmie dwustronnej, na połowie jej długości, po czym część taśmy niezaklejoną rafią dociskałam do tej pierwszej części i dokładałam rafię. W ten sposób wykleiłam całą przygotowaną rafię i kolejny raz ją prasowałam. Ilość takich poklejonych kępek zależy od pożądanego zagęszczenia. Jest to pokazane na zdjęciach poniżej.

 

 

Kępki z rafią kleiłam od wewnętrznej strony wyrysowanego okręgu o średnicy 30 cm. Jedna kępka obok drugiej, a gdy miałam już wyklejoną całość, to dodałam dodatkowe kępki w miejsca, które były rzadkie i prześwitywały. Ważne jest aby wykleić całość w miarę równomiernie.

 

 

Poklejone kępki rafii posmarowałam silikonem do klejenia luster. Dodatkowo na środku zrobiłam kleksy z silikonu, by lustro było przyklejone również na środku a nie tylko po brzegach. Przykleiłam lustro i przyłożyłam kilkoma ciężkimi książkami na kilka godzin.

 

 

Następnego dnia przykleiłam klejem polimerowym cienki sznurek do brzegów lustra, by trochę zmiękczyć jego surowe wykończenie. Wystającą rafię docięłam do w miarę regularnego kształtu.

 

 

Pierwotnie lustro powiesiliśmy z Mr Hubby na rzepie do wieszania obrazków / półek. Do tej pory wszystkie lekkie rzeczy w mieszkaniu mieliśmy powieszone na tych rzepach. W przypadku powieszenia lustra na chropowatej cegiełce nie sprawdziło się i lustro spadło po kilku godzinach. Finalnie lustro wisi na kilku paskach taśmy dwustronnej. Myślę, że gdyby lustro miało zawisnąć na gładkiej ścianie to rzepy dałyby radę.

 

Na drugi dzień zrobiłam spontanicznie trzy makramki. Z rafią pracuje się bardzo dobrze, najgorsza część to sprzatanie po całej zabawie.

Pomijając czas oczekiwania na schniecie kleju, to samo zrobienie lustra zajęło mi około 3 godzin.

 

Po tygodniu górna rafia zaczęła opadać. Pryskanie jej lakierem niewiele pomogło. Spore znaczenie miał fakt, że wybrałam sobie sporo grubych kawałków rafii. Te cieńsze są lżejsze, więc będą lepiej się trzymać. Rafię delikatnie podkleiłam na taśmie, żeby nie użerać się z tym co tydzień. Im zrobisz ją dłuższą, tym mocniej zabezpiecz lakierem. Im będzie krótsza, tym postawniej stać powinna.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *