Odkąd przypuszczenia, że mój żołądek i gluten pszenny nie idą w parze, piekę chleb. Pierwsze przymiarki do wypiekania chleba, były na bazie przepisów z drożdżami. Jednak okazało się, że Mr Hubby ma nie po drodze z grzybami. Tak oto zostaliśmy skazani na pieczywo bezglutenowe na zakwasie. Kto spotkał się z tematem wie, jak niesmaczne i nieapetycznie wyglądające produkty bezglutenowe, chlebo-podobne, można spotkać w sklepach. Chyba, że mamy dostęp do porządnej piekarni.
Coraz więcej takich punktów, gdzie pochodzą do tematu z sercem i bez dosypywania mieszanek pseudo mąk, wzbogaconych szeregiem E.

Mam zamiłowanie do gotowania, pieczenia oraz wszelkiego mieszania, merdania i krojenia. Nie cierpię za to długiego wyrabiania ciasta (chlebowego również).
Do tej samej kategorii wrzucam lepienie pierogów i innych mącznych dziwolągów. Na czele zestawienia jest ciasto drożdżowe. Jeść lubię.

Wracając do sedna. Chleb piekę regularnie. Jest nas dwoje, więc wystarcza nam na kilka dni.
Myślę, że średnio wychodzą 3 pieczenia na 2 tygodnie.

Przepis prosty, najprostszy, bez przydługiego wyrabiania i łamania chleba.

 

Przepis na chleb orkiszowy na zakwasie:
  1. 8-10 łyżek zakwas – obecnie korzystam z zakwasu gryczanego 
  2. 0,5kg mąki orkiszowej Hildegardy (na bazie niezmodyfikowanego orkiszu)
  3. 1 łyżeczka soli
  4. letnia woda – ilość do uzyskania odpowiedniej konsystencji, w zależności od ilości zakwasu i jego konsystencji

Wszystko wrzucamy do miski i mieszamy. Korzystam z robota planetarnego. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany.

Masę włożyć do keksówki i odstawić na kilka h w ciepłe miejsce. Latem dobrze sprawdza się parapet przy oknie, na którym opiera się słońce a zimą odkręcony grzejnik.

Keksówkę z ciastem wkładam do nagrzanego piekarnika. Termoobieg i 180C. Piekę 60minut.

Po wyjęciu z piekarnika wykładam na kratkę lub drewnianą deską, przykrywam bawełnianą ściereczką i zostawiam do wystygnięcia.

Najczęściej piekę wieczorem, by śniadanko było chrupiące i pachnące.

 

Dodatki dla urozmaicenia przepisu podstawowego:
  • suszone pomidory pokrojone w drobną kostkę + bazylia
  • karmelizowana cebulka
  • czarnuszka (ostrożnie z dawkowaniem, bo jest intensywna)
  • sezam, pestki dyni, słonecznik
  • kminek
  • kmin rzymski
  • płatki owsiane
  • suszone owoce: daktyle, morele, śliwki