• Przemyślenia

    Domowo, ciepło i przytulnie – moje hygge po Polsku

      Po zabieganym czasie, gdy wszystko musiało być na tip – top a „dedlajny” były wyśrubowane ponad stan. Mam dość. Gdy słońce jeszcze rozpieszczało, promienie grzały a temperatura zachęcała do życia w biegu, było ok. Z nastaniem szarugi, zimna i pierwszych płatków śniegu, moja mała wewnętrzna superwoman padła. Padła jak kawka. Przyjmowane aktualnie hormony, które robią swoistą sieczkę z mózgu, pilnują bym z podłogi się nie podniosła. No i tak leżę na tej podłodze, a one (w sensie te hormony) siedzą na plecach. I mam wrażenie, że całkiem nieźle się bawią. Dodanie 2 do 2 zajmuje mi dobrą godzinę. Zapominam co chciałam wpisać w wyszukiwarkę internetową a emocjonalność została całkiem…

  • Przemyślenia

    Jesienne typy

      Połowa listopada a jesień dopiero zrobi się ‚jesienna’. Póki co, kolorowe liście, ciepło i wszędobylskie słońce powodowało, że bardziej chciało się przebywać na zewnątrz niż w domowych pieleszach. Ale wiem, że jesień walnie jak grom z jasnego nieba. I chcę się przygotować na to. Tak, aby rozkosze całego roku, czyli piękna wiosna i długie słoneczne lato, a także pierwsza część jesiennej aury, nie poszły na marne. Bo rok wyjątkowy. Pogodowo jeden z lepszych w moim życiu. Nie pamiętam drugiego takiego, który tak aż by rozpieszczał. Czuję się nagrzana, nasłoneczniona a poziom wit. D w organizmie na bank podskoczył i to bez przyjmowania suplementów. Pełna satysfakcja. Aby zapas dobrego samopoczucia…