• Nie-macierzyństwo

    Różne ścieżki podejścia

      Ostatnio wdałam się w dyskusję o metodach działania, z jakimi się spotkaliśmy w czasie naszej walki z niepłodnością. Jest tego całkiem sporo, nie ze wszystkiego korzystaliśmy, nie ze wszystkim się zgadzamy. Natomiast uważamy, iż dostępność wiedzy o różnych, nawet najdziwniejszych metodach walki o potomstwo, powinna być zapewniona każdej starającej się parze. Każdy ma prawo wybrać i walczyć metodą, która wyda mu się najbardziej sensowa i skuteczna. Różne ścieżki podejścia. Czy jest jakiś jednoznaczny klucz powodzenia? Myślę, że nie, bo każdy propagator swojej metody będzie przedstawiał wyniki sugerujące skuteczność właśnie swojej metody. Słupki w Exelu to jedno, a życie drugie. Nie zapominajmy również, że każdy z nas jest inny, ma…

  • Nie-macierzyństwo

    Rzeczowo i konkretnie – jak się za to zabrać?

      Rzeczowo i konkretnie. Jak się za to zabrać? Co zrobić gdy nie wychodzi? Wiedzy internetowej jest w tym temacie mnóstwo, ale wiem iż są sytuacje, że każda wskazówka „może coś dać”. Każdy punkt widzenia jest punktem odniesienia, a często i… zaczepienia. Kiedyś już pisałam, że wiem niewiele, ale tym co wiem, to dzielę się z chęcią. To o czym piszę to wiedza praktyczna – nie poparta wiedzą medyczną a doświadczeniem. Tym czego sama z moim mężem doświadczyłam. Nie jest łatwo o tym pisać, ale jedna wiadomość mówiąca, iż jest taka potrzeba, wystarcza!   Jak się za to zabrać – z doświadczeń własnych – opisane poniżej wskazówki nie są wiedzą…

  • Nie-macierzyństwo

    Dlaczego ‚nie-macierzyństwo’

        Nasze starania o dziecko trwają już 3 lata. 3 przy-długie, mozolne i pełne łez oraz bólu lata. Bólu fizycznego i psychicznego. Całkiem niedawno dzieliłam się kapką swojej wiedzy, w tym temacie, ze znajomą. Z dziewczyną, która rozpoczyna tę drogę i wyglądała na dokładnie tak samo przerażoną, jak ja jakiś czas temu. Nie umiem ocenić jak dużo wiem i nie czuję się ekspertem, bo temat to góra lodowa. Znajoma słuchała w pełnym skupieniu. Wdzięczna, że nie musi pakować się w całkiem nieznane. Na koniec stwierdziła, że praktyczna wiedza, osób które już tę drogę przeszły, jest dla ‚świeżaków’ na wagę złota. Zbiegło się to w czasie, z tworzeniem bloga. Nie…