• Nie-macierzyństwo,  Przemyślenia

    O Mamo!

      Tak właściwie to nie miałam zamiaru dzisiaj nic pisać. Nie miałam zamiaru komentować Dnia Matki. Zeszłoroczny wpis (klik) uważam za nader aktualny! Właściwie to niewiele się u mnie zmieniło w tym temacie, więc co tu dodawać… Tyle, że to tylko teoria. A praktyka pokazuje, że część moich czytelniczek to dziewczyny w nader podobnej sytuacji jak ja! Dlatego piszę! Piszę dla Was kochane! Piszę, bo dostaję od Was sygnały iż lubicie wpisy w tym temacie, że mają one dla Was znaczenie! Niech ten ma znaczenie choć dla kilku! To już warto…   Przez ostatnie miesiące niewiele pisałam w tej kategorii i to nie dlatego, że temat olałam. Nadal jest ważny!…

  • Nie-macierzyństwo,  Przemyślenia

    Babie lato. Podsumowanie sezonu.

    Pisałam już nie raz, nie dwa, iż obecne lato jest dla mnie specyficzne i na swój sposób wyjątkowe. Tak, wyjątkowe. Bo z jednej strony to co „złe”, ale z drugiej masa tego, co „dobre”! I większość tego dobrego wynikło z tego co złe. Kropka. Nastała druga połowa sierpnia, wokół nadal zielono, słońce rozgrzewa, ale dzień coraz krótszy, a wieczór coraz chłodniejszy. Nastało babie lato i mimo, że w sercu rodzi się żal za pełnią lata, to nadal jest to bardzo przyjemna część roku. Ostatnie trzy miesiące to mieszanina zdarzeń, które od zawsze napawały mnie paraliżującym strachem i trwogą serca. Wszystko, absolutnie wszystko co związane z medycyną w połączeniu z moim…

  • Nie-macierzyństwo

    Wiosenna regeneracja

        Wiosna przyszła… wiosna astronomiczna. Jutro do kompletu wiosna kalendarzowa. Bajka! Uśmiech od rana, od ucha do ucha. Od razu organizm lepiej funkcjonuje i ma zapał do pracy i wszelkiego działania. Lepiej się spogląda w kierunku jutra, nawet jeśli prognozy pogody zapowiadają opady śniegu w przyszłym tygodniu, a ochłodzenie może potrzymać nawet do maja. Co z tego, skoro w sercu już wiosna i inaczej myśleć zamiaru nie mam. Walka trwa. Poza planem A pojawił się u nas plan B, a nawet wizja planu C. Fajnie. Od razu lepiej na sercu. Lżej i bez ciśnienia. Mimo to, to doskonała okazja, by zadbać o siebie i własną regenerację. A od tego…

  • Nie-macierzyństwo

    Rzeczowo i konkretnie – jak się za to zabrać?

      Rzeczowo i konkretnie. Jak się za to zabrać? Co zrobić gdy nie wychodzi? Wiedzy internetowej jest w tym temacie mnóstwo, ale wiem iż są sytuacje, że każda wskazówka „może coś dać”. Każdy punkt widzenia jest punktem odniesienia, a często i… zaczepienia. Kiedyś już pisałam, że wiem niewiele, ale tym co wiem, to dzielę się z chęcią. To o czym piszę to wiedza praktyczna – nie poparta wiedzą medyczną a doświadczeniem. Tym czego sama z moim mężem doświadczyłam. Nie jest łatwo o tym pisać, ale jedna wiadomość mówiąca, iż jest taka potrzeba, wystarcza!   Jak się za to zabrać – z doświadczeń własnych – opisane poniżej wskazówki nie są wiedzą…

  • Nie-macierzyństwo

    Jak wykorzystać to, że jesteśmy we dwójkę?

      Do napisania tego postu tknęło mnie ostatnie, spontaniczne wyjście do kina. Akcja była szybka – przyjaciółka miała dwie wejściówki, z których sama nie mogła skorzystać a trzeba było je wykorzystać w danym dniu. Godzina 18 z minutami, Mr Hubby nadal w pracy, środek tygodnia… ale udało się. Wyszliśmy z domu grubo po 21, na seans który miał się skończyć właściwie już „jutro”… jedyne co nas ograniczało to wizja niewyspania się. Usiedliśmy zadowoleni w wygodnych kinowych fotelach i po przebrnięciu przez stos reklam, rozkoszowaliśmy się seansem. To właśnie wtedy tknęło mnie, że jest to jeden z plusów tego, iż nadal jesteśmy we dwójkę. Spontaniczność, brak ograniczeń, nastawienie na nas i…

  • Nie-macierzyństwo

    Przyjaciółki w ciąży

      Jeśli w gronie przyjaciółek oczekuje się wspólnie na upragnione ciąże, to bardzo to zbliża. Nikt inny nie zrozumie i nie jest w stanie zrozumieć bólu towarzyszącego kolejnemu niepowodzeniu, kolejnej straconej szansie. Nikt inny nie zrozumie wahań nastroju spowodowanych przyjmowanymi lekami, mającymi podkręcić organizm. Radzeniu sobie z drugą połówką, która również ma uczucia i nawet jeśli o tym nie mówi, to przeżywa i martwi się. Szczególnie gdy widzi cierpiącą swoją połówkę.   Leci miesiąc za miesiącem, kwartał za kwartałem a nawet rok za rokiem. I nagle bum! Krąg przełamany i pojawia się ciąża u jednej z bliskich osób. U jednej z tych, z którą razem przechodziło się przez długotrwałe oczekiwanie. Co się…

  • Nie-macierzyństwo

    Dlaczego ‚nie-macierzyństwo’

        Nasze starania o dziecko trwają już 3 lata. 3 przy-długie, mozolne i pełne łez oraz bólu lata. Bólu fizycznego i psychicznego. Całkiem niedawno dzieliłam się kapką swojej wiedzy, w tym temacie, ze znajomą. Z dziewczyną, która rozpoczyna tę drogę i wyglądała na dokładnie tak samo przerażoną, jak ja jakiś czas temu. Nie umiem ocenić jak dużo wiem i nie czuję się ekspertem, bo temat to góra lodowa. Znajoma słuchała w pełnym skupieniu. Wdzięczna, że nie musi pakować się w całkiem nieznane. Na koniec stwierdziła, że praktyczna wiedza, osób które już tę drogę przeszły, jest dla ‚świeżaków’ na wagę złota. Zbiegło się to w czasie, z tworzeniem bloga. Nie…