• Kulinarnie

    Dyniowe latte – mieszanka doskonała

      Podczas ostatniego wyjazdu z przyjaciółmi, spacerując ulicami Gdańska wpadliśmy do Starbucks. W moim mieście niestety go brak, a jak nie przepadam za lansiarskimi miejscami, to ich kawę wprost uwielbiam. Coś w sobie ma i na pewno nie chodzi o personalizowanie kubków i wołanie po odbiór kawy, po imieniu. Choć jest to całkiem miłe, nie powiem. Jesień + Starbucks = dyniowe latte <3 . W Gdańsku pokusiłam się na klonową wersję latte i była pyszna. Jednak to nie to, nie ten smak. Pełnej satysfakcji nie osiągnęłam a z braku kawiarni w rodzinnym Bielsku-Białej, postanowiłam skombinować sobie własną mieszankę, na kawowe potrzeby najbliższych tygodni. Kto wie, może i miesięcy 🙂 Przepis…