• Kulinarnie

    Letnia kuchnia – pychotki z owocami na pierwszym planie

      Uwielbiam letnie gotowanie. Mimo iż czasem nie jest dobrze stać w rozgrzanej kuchni, gdy temperatura oscyluje powyżej 30 stopni, to jestem w stanie wziąć to na klatę i popichcić. Sposobem na to jest gotowanie na dwa dni lub robienie większych porcji śniadań czy deserków. Niemniej uwielbiam ten czas gdy owoców i warzyw jest masa, jest w czym wybierać i można do woli wymyślać nowe połączenia, modyfikować lub… wracać do tych starych. Dzisiaj przychodzę do Ciebie typowo letnią kuchnią, ze smaczkami przygotowanymi częściowo w ciągu tygodnia, a częściowo na rozpoczynający się właśnie weekend. Nie będzie żadnych wielkich sensacji, a raczej modyfikacje dobrze znanych i lubianych na tym blogu przepisów. Zapraszam…

  • Uroda

    Letnie zachciewajki z wyprzedaży – lniane ubrania

      Jak każda kobieta lubię zakupy. Pewnie, że tak! Coraz bardziej jednak lubię mądre i przemyślane zakupy niż górę szmat piętrzącą się w szafie oraz wieczne „nic mi do niczego nie pasuje”. O harmonii w szafie pisałam rok temu i jest to jak najbardziej aktualny wpis. Bazowe kolory pozostały, bazowe ubrania również. Jeśli coś dokupuję to staram się, by było dobre jakościowo i wpisywało się we wspominaną podstawową bazę. Nie mówię iż od czasu do czasu nie zaszaleję z czymś totalnie odjechanym i „nie pasującym do całości” – pewnie, że tak. Niemniej trzymam się harmonii, dzięki czemu mam fajną bazę ubraniową, dobrej jakości oraz pasującą do siebie. Zdecydowanie mogę powiedzieć…

  • Kulinarnie,  Przemyślenia

    Leśne dary lata oraz co nieco o darach Podhala

      Miało być totalnie coś innego, miała być totalnie inna bajka, bo o serach Podhala. Wybraliśmy się z Mr Hubby w ostatni weekend do Kościeliska po sery. Pomysł całkiem spontaniczny, po sobotnim śniadanku zebraliśmy się i pojechaliśmy. Moja Przyjaciółka skomentowała, że przeciętnie ludzie po serki jeżdżą na pobliski, miejski rynek, zamiast dymać na Podhale… no ale kto wolnym ludziom zabroni??? Tak już mamy i skoro potrafimy pojechać na śniadanie 40 km, to i po serki 100 km problemem nie jest. Lubię to zdecydowanie! Po serki pojechaliśmy do naszej ulubionej bacówki w Kościelisku. Zrobiliśmy spore zakupy, których… nie dowieźliśmy do domu a zjedliśmy w trakcie drugiej części wycieczki. Zestaw dla nas…

  • Przemyślenia

    Lato, lato wszędzie

      Lato to moja ulubiona pora roku. Nie, żebym nie znalazła w pozostałych fajnych elementów, szczególnie w wiośnie, ale nawet w jesieni i zimie. Niemniej lato i letnia pogoda to zdecydowanie moja bajka. Temperatury powyżej 25 stopni C, to temperatury w których zaczynam odczuwać ciepło, a stresik, że zaraz zrobi mi się chłodno, opuszcza mnie. Jestem zdecydowanym zmarzluchem i dopiero w tym czasie mam w sercu temperaturowy pokój. Bardzo dobrze funkcjonuję w upałach, które mnie nie męczą. Dobrze się wysypiam, lubię chodzić w promieniach słońca (mimo jasnej i mocno, mocno wrażliwej skóry), cieszy mnie wysyp sezonowych warzyw oraz owoców! Moje zdecydowane tak.   Wszystko co dobre, szybko leci i lipiec…

  • Przemyślenia

    Jak kamień w wodę.

      Przepadłam na prawie cały lipiec. Jak kamień w wodę. Jeszcze takiej sytuacji tutaj nie było, w ponad półtorarocznej działalności blogowej. Tegoroczny lipiec jest dla mnie nader piękny, co trudny. Przemieszał się tumult pracy z przemęczeniem organizmu, a także przykrości z radościami oraz przyjemności z obowiązkami. Rozjechało mnie to na maksa i nie umiałam się pozbierać, nie umiałam tego poukładać i poskładać tak, aby wszystko było na swoim miejscu. Taka, wiecie… niezła rozpierducha… na dodatek czas leci jak szalony i to w tym roku jeszcze bardziej jak szalony, choć z drugiej strony dzieje się tak wiele w moim życiu, że mam wrażenie iż ten lipiec wagowo dorównuje takim trzem lub…

  • Ignasie w trasie

    Nasz mini #urlopwkraju

      W związku z tym, że sytuacja jest taka jaka jest, to wpisów tego typu pojawi się w sieci całe mnóstwo! Tym bardziej, że akcja #urlopwkraju obejmuje coraz większe zasięgi. Marzyło nam się, aby w czerwcu tego roku pobyczyć się w Grecji, jednak wyszło jak wyszło! Nic nie zrobisz panie, do sytuacji trzeba się dostosować. Przez to, choć z drugiej strony dzięki temu, że ostatnie trzy miesiące były mocno, mocno pracowite dla nas z Mr Hubby, to potrzebowaliśmy oderwać się i trochę odpocząć. Wyjazdy jednodniowe są fajne i pozwalają na odskok myśli, jednak dopiero kilka dni pozwala odpocząć. Zrobiliśmy sobie objazdówkę, dlatego większy odpoczynek był zdecydowanie większy psychicznie niż fizycznie,…

  • Przemyślenia

    Wiosna w kwarantannie

      Wiosna 2020, wiosna w kwarantannie przejdzie nam mocno do pamięci. Jak pozostałe będą się rozmywać, rozjeżdżać, to myślę iż ta obecna będzie nam się jawić dość klarownie. Mimo iż dla wielu z nas ten czas był i nadal jest mega trudny, to dla mnie jawić się będzie jako całkiem dobry czas. Wiem, że na ten fakt składają się również okoliczności, bo prawda jest taka, że ani nie straciłam pracy, ani nikt z moich bliskich nie ucierpiał w wyniku wirusa. Były niedogodności, to fakt. Nadal są. Mimo to są niczym w porównaniu z całością.   Może dla Ciebie zabrzmi to idiotycznie, ale dla mnie ten czas był błogosławionym czasem. Pomimo…

  • Nie-macierzyństwo,  Przemyślenia

    O Mamo!

      Tak właściwie to nie miałam zamiaru dzisiaj nic pisać. Nie miałam zamiaru komentować Dnia Matki. Zeszłoroczny wpis (klik) uważam za nader aktualny! Właściwie to niewiele się u mnie zmieniło w tym temacie, więc co tu dodawać… Tyle, że to tylko teoria. A praktyka pokazuje, że część moich czytelniczek to dziewczyny w nader podobnej sytuacji jak ja! Dlatego piszę! Piszę dla Was kochane! Piszę, bo dostaję od Was sygnały iż lubicie wpisy w tym temacie, że mają one dla Was znaczenie! Niech ten ma znaczenie choć dla kilku! To już warto…   Przez ostatnie miesiące niewiele pisałam w tej kategorii i to nie dlatego, że temat olałam. Nadal jest ważny!…

  • Przemyślenia

    Życie na kwarantannie…

    Wiosna tego roku jest wyjątkowa. Jedyna w swoim rodzaju. Zapamiętamy ją na długo. Dla jednych będzie to wspomnienie koszmaru, dla innych bezradności, a dla jeszcze innych początek dobrej passy. Jedni czas kwarantanny znoszą całkiem dobrze, inni wręcz tragicznie. Nie czuję się kompetentna, by którąkolwiek opcję komentować. Dlaczego? Bo nigdy nie znamy 100% sytuacji, w jakiej dana osoba się znajduje. Nie jesteśmy w jej skórze, nie mamy pełnego obrazu. Powiem więcej – dwie osoby znajdujące się w dokładnie takiej samej sytuacji mogą, i zapewne będą, reagowały zupełnie inaczej. Czy to źle? Nie. Pamiętajmy, że każdy z nas jest inny. Ma inną budowę psychiki, inną emocjonalność oraz inne warunki dookoła siebie. Do…

  • Przemyślenia

    Co włączyć, gdy w czasie kwarantanny leżysz na kanapie? Subiektywne filmowe propozycje z Wiśniowej.

      Taka sytuacja może się zdarzyć… leżysz sobie na kanapie i chcesz coś obejrzeć. W sumie to kiedy jak nie teraz, w czasie kwarantanny? Może druga połówka leży obok, może dzieci… ale wtedy to raczej w bajkach siedzisz, a nie w filmach. No, chyba iż w tych animowanych! Mimo sporych chęci to w animowanych ekspertem nie jestem. W nie animowanych również, jednak tutaj już łatwiej jest mi coś polecić… Oglądam razem z moim Mr Hubby, a co więcej to lubimy od czasu do czasu zrobić sobie weekendowy, filmowy maraton!   Mimo iż od początku kwarantanny pracujemy jak dwie mróweczki i mam wrażenie, że jestem jedyną osobą na osiedlu, która nie…