Tag: dbam o siebie

Czerwcowe, już domowe, przyjemności

  Czuję, że wracam do żywych. Tak naprawdę to czuję. Każdy dzień budzę się z większą ilością siły, energii oraz chęci do tego, by działać. Już od kilku dni głowa woła „chce mi się”, ale ciało spowalnia „nie tak szybko moja droga”. Deszczowy maj nie był moim najszczęśliwszym miesiącem w tym roku, ale to co…

Read More

Majowe wyobrażenia

  Moje majowe wyobrażenia to piknik na zielonej łące, pod wielkim dębem chroniącym przed pierwszymi mocnymi promieniami słońca. To zwiewna sukienka i pierwsze odsłonięcie pomalowanych paznokci u stóp. Perlisty śmiech i uczucie błogiego relaksu. Lemoniada cytrynowa z kostkami lodu. Truskawki w czekoladzie, a do nich wytrawne Prosecco. Przyjaciele – cały ich tabun. I cały dzień…

Read More

Balkon – 1,61 m kwadrat dodatkowego szczęścia

  Gabarytowo nie ma się czym chwalić. Krajobrazowo również nie. A jednak jest to coroczny obiekt mojej dumy i letnie przedłużenie przestrzeni życiowej. Mimo iż dwa krzesełka, dwie osoby na nich oraz dwie filiżanki kawy to max jaki można tam wcisnąć, to lubię mój malutki balkon po stokroć. A poza krzesełkami i domownikami pijącymi aromatyczną…

Read More

Dzień domowego SPA

  Najbardziej popularnym rozwinięciem skrótu SPA jest łacińska sentencja sanus per aquam oznaczająca zdrowie poprzez wodę. Inne źródła podają z kolei nazwę belgijskiej miejscowości, która w okresie panowania Imperium Romańskiego nosiła nazwę Aquae Spadanae. Bez względu na to, którą opcję obierzemy za poprawną, to wszystko sprowadza się do leczniczego działania wody. Dział hydroterapii to konkretna gałąź…

Read More

Deszczowa majówka

    Po zeszłorocznej majówce i pięknej wiośnie, oczami wyobraźni widziałam jak tegoroczną spędzam, jeśli nie w krótkich spodenkach, to w cienkich lnianych spodniach i lekkiej koszulce. Spędzam ją wśród soczystej zieleni, pod błękitnym niebem, wystawiając dzióbek do słońca. Tak… i to by było na tyle, jeśli chodzi o moje egoistyczne chciejstwo. W tym roku…

Read More

Krótkie wypady

  Lubię wyjazdy. Same w sobie, ale również tą całą przygotówkę przed. Proces planowania, wymyślania, kminienia co i jak sprawia mi ogromną przyjemność, radość i uśmiech od ucha do ucha. Pisząc te słowa dzióbek cieszy mi się ogromnie, bo za kilka dni, za dni kilka… uciekamy z Mr Hubby na pierwsze tegoroczne mini-wakacje. Z założenia miał…

Read More

Przyjaźń

  Zwariowałabym bez ludzi. Dostała na głowę i pewnikiem zaczęła gadać sama do siebie. Bez dwóch zdań. Jak lubię swoje towarzystwo i miewam potrzebę, aby pobyć sama ze sobą, to stanem tym dość szybko się napełniam, a wtedy pragnę towarzystwa. Nie byle jakiego rzecz jasna… Jakość zawsze w cenie. Jeśli chodzi o ludzi, to tym…

Read More

Rytuały i przyzwyczajenia, czyli o rzeczach, które kołem się toczą

Jestem typem, który ma swoje rytuały i przyzwyczajenia. Małe i takie większe. Lubię je, bo dają mi swoiste poczucie bezpieczeństwa. Sprawiają mi przyjemność. Lubię je także za to iż rozpieszczanie i dbanie o samą siebie jest fajne.  Ponoć aż 40% naszego funkcjonowania ma charakter nawykowy. Przyzwyczajenie do określonego działania jest wygodne, często jednak jest dla…

Read More

Wiosenna regeneracja

    Wiosna przyszła… wiosna astronomiczna. Jutro do kompletu wiosna kalendarzowa. Bajka! Uśmiech od rana, od ucha do ucha. Od razu organizm lepiej funkcjonuje i ma zapał do pracy i wszelkiego działania. Lepiej się spogląda w kierunku jutra, nawet jeśli prognozy pogody zapowiadają opady śniegu w przyszłym tygodniu, a ochłodzenie może potrzymać nawet do maja….

Read More

Obłędny w smaku krem z selera

    Jestem z tych co lubią zupy. Zupa jest dobra na zimno, na pluchę, na chandrę, na brak energii i szybką regenerację po powrocie do domu. Jeśli ma się pod ręką gotowy bulion to jest gotowa w pół godziny. I ja ten bulion staram się mieć zawsze pod ręką, bo nie lubię żadnych kostek,…

Read More