Tag: dbam o siebie

Krótkie wypady

  Lubię wyjazdy. Same w sobie, ale również tą całą przygotówkę przed. Proces planowania, wymyślania, kminienia co i jak sprawia mi ogromną przyjemność, radość i uśmiech od ucha do ucha. Pisząc te słowa dzióbek cieszy mi się ogromnie, bo za kilka dni, za dni kilka… uciekamy z Mr Hubby na pierwsze tegoroczne mini-wakacje. Z założenia miał…

Read More

Przyjaźń

  Zwariowałabym bez ludzi. Dostała na głowę i pewnikiem zaczęła gadać sama do siebie. Bez dwóch zdań. Jak lubię swoje towarzystwo i miewam potrzebę, aby pobyć sama ze sobą, to stanem tym dość szybko się napełniam, a wtedy pragnę towarzystwa. Nie byle jakiego rzecz jasna… Jakość zawsze w cenie. Jeśli chodzi o ludzi, to tym…

Read More

Rytuały i przyzwyczajenia, czyli o rzeczach, które kołem się toczą

Jestem typem, który ma swoje rytuały i przyzwyczajenia. Małe i takie większe. Lubię je, bo dają mi swoiste poczucie bezpieczeństwa. Sprawiają mi przyjemność. Lubię je także za to iż rozpieszczanie i dbanie o samą siebie jest fajne.  Ponoć aż 40% naszego funkcjonowania ma charakter nawykowy. Przyzwyczajenie do określonego działania jest wygodne, często jednak jest dla…

Read More

Wiosenna regeneracja

    Wiosna przyszła… wiosna astronomiczna. Jutro do kompletu wiosna kalendarzowa. Bajka! Uśmiech od rana, od ucha do ucha. Od razu organizm lepiej funkcjonuje i ma zapał do pracy i wszelkiego działania. Lepiej się spogląda w kierunku jutra, nawet jeśli prognozy pogody zapowiadają opady śniegu w przyszłym tygodniu, a ochłodzenie może potrzymać nawet do maja….

Read More

Obłędny w smaku krem z selera

    Jestem z tych co lubią zupy. Zupa jest dobra na zimno, na pluchę, na chandrę, na brak energii i szybką regenerację po powrocie do domu. Jeśli ma się pod ręką gotowy bulion to jest gotowa w pół godziny. I ja ten bulion staram się mieć zawsze pod ręką, bo nie lubię żadnych kostek,…

Read More

Być kobietą, być kobietą…

  Mogłoby się wydawać, że my kobiety mamy gorzej. W końcu to my jesteśmy te słabsze, to my regularnie mierzymy się z PMS-ami i innymi atrakcjami, a od dziecka wciska się nam, iż powinnyśmy być grzeczne i posłuszne. Większość nas wychowała się w przeświadczeniu, że powinnyśmy być dobrymi żonami, matkami i rozwijać się zawodowo. Na…

Read More

Coś o miłości… tej na co dzień, a nie (tylko) 14 lutego

  Walentynki, walentynki. Święto zakochanych? Czy może Noc Kupały, noc świętojańska? Kiedy, kiedy świętujemy? Jakoś to sztuczne święto do mnie nie przemawia. Zdecydowanie bardziej wolę tę codziennie okazywaną sobie miłość. W drobiazgach. Kubku podanej herbaty z miodem. W odśnieżonym i zagrzanym zimą aucie. Wzroku pełnym dumy, gdy zrealizuję postawiony sobie cel. Delikatnym uśmiechu, gdy ujrzę…

Read More

A miało być tak pięknie… przykro mi kurczaku – do gara. Rosół drobiowy.

Ostatni, dumny wpis “Cześć luty” i słowa “idzie luty, podkuj buty” oraz podtył brzmiący “nie dam się zimie” odbiły mi się czkawką… W myśl powiedzenia „Człowiek myśli, Pan Bóg kreśli”. Poszło nie tak. Wszystko poszło nie tak. Poskładało mnie jak sto pięćdziesiąt w zaledwie trzy godziny. Dlatego dzisiaj powstał wpis “wiwat rosół drobiowy”! W zeszłym tygodniu,…

Read More

Cześć luty!

  Cześć luty! “Idzie luty, podkuj buty”? Luty vel sieczeń vel strąpacz. Dwa ostatnie określenia to dawne nazwy drugiego miesiąca roku. Miesiąc totalnie zimowy, dla części województw feryjny,  a przede wszystkim zimny i biały. Rozpoczynająca się w grudniu zima jest ozdobiona bombkami i choinkowymi światełkami. Dalsza styczniowa to rozpęd noworocznych postanowień/marzeń i rozgrzewki przed tym,…

Read More

Top 7 – ulubione muzyczne kawałki

  Ostatni post zatytułowany “Top 7” cieszył się sporym powodzeniem, a mi całkiem fajnie się go pisało, więc postanowiłam pociągnąć temat w formie cyklu. Why not? Ostatnio mam fazę powrotu do ostrego muzykowania – słuchania starych, dobrych kawałków, do których regularnie, od wielu już lat, wracam. Wracam, gdy mam gorszy dzień, wracam gdy jestem szczęśliwa….

Read More