• Kulinarnie

    Wiosenny chlebek bananowo – kokosowy naszpikowany owocami

      Mało owoców cieszy mnie tak jak truskawki. Ale to już chyba wiecie. Czerwiec to zdecydowanie miesiąc truskawek, ale i czereśni. Jeśli miałabym wybierać, to zdecydowanie stawiam na te pierwsze. A od czereśni wolę wiśnie, szczególnie te duże i prawie czarne. Póki ceny truskawek zabijają dawkujemy je sobie i rozkoszujemy się nimi ostrożnie. Mam nadzieję, że czerwiec nie zawiedzie i będziemy mieć wysyp truskawek i to w przyzwoitych cenach. Wtedy zrobię sobie wielką blachę kruszonki z truskawkami, do tego filiżankę pysznej kawy i… mmmm… marzenie. A póki co muszę zadowolić się chlebkiem bananowo – kokosowym z owocami, wśród których znalazły się wspomniane truskawki!   Przepis na mój podstawowy chlebek bananowy…

  • Kulinarnie

    Okiem w stronę wiosny – zieleń gdzie jesteś? Póki co w szklance.

      Druga połowa lutego, piękne słońce i kilkustopniowa temperatura w plusie to już oczekiwanie na wiosnę. Mimo iż zima okrutna w tym roku nie była, to po okresie przełomu roku i styczniowym, gdy zrobiło się ładniej, ciało chce. Psychika chce. Cała ja chcę wiosny. Moje oczy mają niedobór zielonego – soczystego, tętniącego życiem. I myślę iż nie tylko oczy, a ciało całe. Szczególnie po chorobie, która przeorała mnie niemiłosiernie. Od jakiś dwóch miesięcy wprowadziłam na naszej diety regularne picie zielonych koktajli i smoothie. Najbardziej smakują nam te mocno owocowe, ale owoce to cukier i przesadzać nie wolno, szczególnie popołudniami i wieczorami, gdyż organizm nie ma czasu, by je spalić. Najbardziej…

  • Kulinarnie

    Bananowe love – najprostszy chlebek bananowy

      Uwielbiam banany. Od lat. Miłością szczerą, bezkompromisową. Mogę je jeść codziennie. Szczególnie w pracy to pożądana przekąska. Szczególnie, gdy jestem pomiędzy jednym projektem a drugim, biegnę na spotkanie lub wyskoczył niespodziewany wyjazd. Przerobiony banan również jest mile widziany. Może być w formie małpiego smarowidła, jaglanki bananowej lub chlebka bananowego. To prosty sposób na słodycz, która jest: szybka, niekłopotliwa w wykonaniu, składniki zawsze mam pod ręką a dodatki to rzecz gustu lub chwilowej zachcianki. Dobry gdy łapie „słodyczowy” dół, nie mam pomysłu na drugie śniadanie do pracy lub jadą niezapowiedziani wcześniej goście.   Przepis, z którego korzystam: 4 duże banany, najlepiej mocno dojrzałe 2,5 szklanki niedokładnie zmielonych płatków owsianych lub…