Kulinarnie

Jeśli Nigella Lawson to musi być czekolada – czekoladowe ciasto z oliwą

 

Czy jest ktoś kto nie zna tej angielskiej bogini kulinarnej? Jeśli tak jest, to już spieszę z wyjaśnieniami. To jedna z pierwszych osób, które propagowały sztukę prostego gotowania dla wszystkich, na telewizyjnym ekranie – “Nigella gryzie”. Nie wiem czy można zaryzykować stwierdzenie, że między innymi od niej zaczęła się moda na gotowanie, również to na ekranie. Nigella ma w sobie po prostu coś oraz niesamowity urok i klasę i ja po prostu ją lubię. Jej przepisy również, ponieważ są proste i szybkie. I często z czekoladą. Nie wiem, czy każdy tak ma, ale jak ja widzę ją przed oczyma, to od razu widzę czekoladowy wypiek… 

 

O przepisie na czekoladowe ciasto z oliwą wspomniała moja przyjaciółka, której wypieki zdecydowanie nie są obce. Jej ochy i achy, że ciasto wyszło genialne dały mi do myślenia, tym bardziej, że jest to osoba, która… nie przepada za… czekoladą! Poza tym byłam ciekawa czy oliwa jest tutaj kluczowa i czy faktycznie musi być, czy można ją zastąpić czymś innym. Przez fakt, że rzeczonej oliwy nie miałam akurat w domu, a miałam olej winogronowy, postanowiłam zaryzykować i ciasto upiec. Fakt, że w przepisie jest już podany zamiennik mąki pszennej (mąka migdałowa) przyspieszył decyzję, że nie będę robić podmianki dwóch składników, a tylko jednego…

Długo nie myślałam i wzięłam się za działanie, szczególnie dlatego że przepis na “czekoladowe ciasto z oliwą” sam w sobie jest banalny i robi się go dosłownie chwilkę… I jest to jeden z rodzaju tych, co do których mój mąż nie rozumie “po co to piec”, kiedy w stanie surowym smakuje całkiem zacnie… Z drugiej strony to on z wieloma ciastami tak ma 🙂 if you know what I mean… 🙂 .

 

Ciasto jest lekkie i delikatne, z mocnym akcentem czekolady, a dla czekocholika wymarzone! Będę do niego wracać.

 

Czekoladowe ciasto oliwne Nigelli Lawson

Składniki:
  • 150 ml oliwy z oliwek, ale tak jak wspomniałam powyżej nie miałam i użyłam oleju winogronowego
  •  125 g mąki pszennej lub 150 g mąki migdałowej (zrobiłam wersję bezglutenową)
  •  50 g kakao
  •  200 g cukru, natomiast ja dałam połowę, bo nie lubię przesłodzonych wypieków
  •  3 jajka
  •  125 ml gorącej wody
  •  pół łyżeczki sody oczyszczonej
  •  szczypta soli
  •  opcjonalnie ekstrakt waniliowy
Wykonanie:

Kakao zalej gorącą wodą i wymieszaj na gładką pastę, następnie zostaw do ostudzenia.
Jajka, oliwę i cukier ubij na puszystą masę i dodaj do masy ostudzoną pastę kakaową.
W osobnej misce wymieszaj pozostałe suche składniki (mąka, soda, sól) oraz przesiej je do masy. Bardzo dokładnie wymieszaj, a następnie piecz w wyłożonej papierem tortownicy (22cm) w piekarniku nagrzanym do 170 stopniu przez około 45 minut. Ciasto powinno być ścięte, a na wbitym patyczku nie powinno być surowego ciasta, ale powinien być oblepiony, tak jak w przypadku brownie.

Smacznego!

 

Ciasto pojawiło się już na insta w akcji “odskocznia”, w ramach której codziennie na stories wrzucam coś dla ciała, coś dla brzuszka i coś dla ducha… Serdecznie zapraszam 🙂

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *