• Przemyślenia

    Zobacz kotku co mam w środku

      Zdarza się, że pytacie o moją relację z Bogiem. Szczególnie na koncie na Instagramie, na którym co jakiś czas w relacji pojawia się Biblijny cytat. Gdy zaczęłam je wrzucać, przeszło mi przez głowę, iż nie będzie na nie zainteresowania, jednak… okazało się zgoła inaczej. Temat Boga, tak bardzo kontrowersyjny w naszym społeczeństwie, jest i równocześnie zaczyna być istotny dla wielu osób. Bez względu na wyznanie, miejsce zamieszkania, sytuację prywatną coraz więcej ludzi zaczyna patrzeć w Jego kierunku. Dlaczego uważam, że temat ten jest kontrowersyjny? Wywołuje napięcie w rozmówcy. Tak to wygląda z mojego, ale i z wielu chrześcijan doświadczenia. Jeśli jeszcze rozmowa kręci się wokół przykładowo Kościoła Katolickiego, to…

  • Przemyślenia

    Wdzięczna

      Miało być hucznie, miało być z przytupem, a wyszło jak wyszło… Spóźniona, z poślizgiem, w niedoczasie… plany były zacne, jednak rzeczywistość je zweryfikowała. Plany huczne jak bal, jednak… co się odwlecze… jeśli pomysły zostaną w sercu, to znajdzie się i okazja, by je wcielić w życie. Bo czemu nie, prawda?   Jakiś czas temu pewnie bym nie spała, pewnie zgrzytała zębami i pluła sobie w brodę iż świętowanie drugich urodzin bloga mi nie wyszło. Jednak od samego początku, gdy piszę do Was, to piszę o byciu wyrozumiałym dla siebie i nie braniu na siebie więcej niż jesteśmy w stanie ogarnąć. Tym bardziej iż rok jest dość specyficzny, co więcej…

  • moje słodkie ty, kochanie
    Nie-macierzyństwo,  Przemyślenia

    Moje słodkie ty, kochanie…

      Dzień za dniem leci i zleciało nam pięć lat małżeństwa. No prawie, bo zleci za kilka dni. Pięć lat jak z bicza trzasnął… Pięć lat. Sześćdziesiąt miesięcy. To spory okres czasu i wiele przez ten czas się podziało. Wiele szczęścia i spełnionych marzeń, oczekiwań, ale i łez, płaczu oraz smutnych dni. Myślę, że te plusy z minusami przeplatały się zgrabnie przez ten czas, kształtując nas na ludzi, którymi obecnie jesteśmy. Czy przez ten okres zmieniliśmy się? Ogromnie. Czy zmieniały nas głównie minusy? Zdecydowanie, bo właśnie taka jest natura ludzka. Dopóki wszystko idzie po naszej myśli, to nie zaglądamy wgłęb siebie, nie analizujemy i nie wyciągamy wniosków z kolejnych lekcji,…

  • Przemyślenia

    Wrzesień jako początek, prawie jak wymiana kalendarza

      Mimo iż koniec wakacji nie dotyka mnie osobiście, to każdego roku zauważam ten moment. W tym roku jest jakiś szczególny, bo huknął burzami, wichurami oraz gwałtownym spadkiem temperatury. Od rana chodzę w dresie z kubkiem gorącej wody, aby się rozgrzać. Z największym kubkiem na dodatek. Wyglądam przez okno na szaro-bury świat i umęczone balkonowe kwiaty po wspomnianej burzy już rozgrzana gorącą wodą i… czuję pokój w sercu, czuję zadowolenie, czuję radość.   Mimo iż jestem potwornie zmęczona, mimo iż praca nuży mnie i męczy podwójnie, mimo iż jesteśmy nadal przed urlopem, a ostatnie tygodnie i miesiące to sznur zmian w moim życiu, to czuję się dobrze. Nie, żeby mi…

  • Kulinarnie,  Przemyślenia

    Leśne dary lata oraz co nieco o darach Podhala

      Miało być totalnie coś innego, miała być totalnie inna bajka, bo o serach Podhala. Wybraliśmy się z Mr Hubby w ostatni weekend do Kościeliska po sery. Pomysł całkiem spontaniczny, po sobotnim śniadanku zebraliśmy się i pojechaliśmy. Moja Przyjaciółka skomentowała, że przeciętnie ludzie po serki jeżdżą na pobliski, miejski rynek, zamiast dymać na Podhale… no ale kto wolnym ludziom zabroni??? Tak już mamy i skoro potrafimy pojechać na śniadanie 40 km, to i po serki 100 km problemem nie jest. Lubię to zdecydowanie! Po serki pojechaliśmy do naszej ulubionej bacówki w Kościelisku. Zrobiliśmy spore zakupy, których… nie dowieźliśmy do domu a zjedliśmy w trakcie drugiej części wycieczki. Zestaw dla nas…

  • Przemyślenia

    Lato, lato wszędzie

      Lato to moja ulubiona pora roku. Nie, żebym nie znalazła w pozostałych fajnych elementów, szczególnie w wiośnie, ale nawet w jesieni i zimie. Niemniej lato i letnia pogoda to zdecydowanie moja bajka. Temperatury powyżej 25 stopni C, to temperatury w których zaczynam odczuwać ciepło, a stresik, że zaraz zrobi mi się chłodno, opuszcza mnie. Jestem zdecydowanym zmarzluchem i dopiero w tym czasie mam w sercu temperaturowy pokój. Bardzo dobrze funkcjonuję w upałach, które mnie nie męczą. Dobrze się wysypiam, lubię chodzić w promieniach słońca (mimo jasnej i mocno, mocno wrażliwej skóry), cieszy mnie wysyp sezonowych warzyw oraz owoców! Moje zdecydowane tak.   Wszystko co dobre, szybko leci i lipiec…

  • Przemyślenia

    Jak kamień w wodę.

      Przepadłam na prawie cały lipiec. Jak kamień w wodę. Jeszcze takiej sytuacji tutaj nie było, w ponad półtorarocznej działalności blogowej. Tegoroczny lipiec jest dla mnie nader piękny, co trudny. Przemieszał się tumult pracy z przemęczeniem organizmu, a także przykrości z radościami oraz przyjemności z obowiązkami. Rozjechało mnie to na maksa i nie umiałam się pozbierać, nie umiałam tego poukładać i poskładać tak, aby wszystko było na swoim miejscu. Taka, wiecie… niezła rozpierducha… na dodatek czas leci jak szalony i to w tym roku jeszcze bardziej jak szalony, choć z drugiej strony dzieje się tak wiele w moim życiu, że mam wrażenie iż ten lipiec wagowo dorównuje takim trzem lub…

  • Przemyślenia

    Wiosna w kwarantannie

      Wiosna 2020, wiosna w kwarantannie przejdzie nam mocno do pamięci. Jak pozostałe będą się rozmywać, rozjeżdżać, to myślę iż ta obecna będzie nam się jawić dość klarownie. Mimo iż dla wielu z nas ten czas był i nadal jest mega trudny, to dla mnie jawić się będzie jako całkiem dobry czas. Wiem, że na ten fakt składają się również okoliczności, bo prawda jest taka, że ani nie straciłam pracy, ani nikt z moich bliskich nie ucierpiał w wyniku wirusa. Były niedogodności, to fakt. Nadal są. Mimo to są niczym w porównaniu z całością.   Może dla Ciebie zabrzmi to idiotycznie, ale dla mnie ten czas był błogosławionym czasem. Pomimo…

  • Nie-macierzyństwo,  Przemyślenia

    O Mamo!

      Tak właściwie to nie miałam zamiaru dzisiaj nic pisać. Nie miałam zamiaru komentować Dnia Matki. Zeszłoroczny wpis (klik) uważam za nader aktualny! Właściwie to niewiele się u mnie zmieniło w tym temacie, więc co tu dodawać… Tyle, że to tylko teoria. A praktyka pokazuje, że część moich czytelniczek to dziewczyny w nader podobnej sytuacji jak ja! Dlatego piszę! Piszę dla Was kochane! Piszę, bo dostaję od Was sygnały iż lubicie wpisy w tym temacie, że mają one dla Was znaczenie! Niech ten ma znaczenie choć dla kilku! To już warto…   Przez ostatnie miesiące niewiele pisałam w tej kategorii i to nie dlatego, że temat olałam. Nadal jest ważny!…

  • Przemyślenia

    Życie na kwarantannie…

    Wiosna tego roku jest wyjątkowa. Jedyna w swoim rodzaju. Zapamiętamy ją na długo. Dla jednych będzie to wspomnienie koszmaru, dla innych bezradności, a dla jeszcze innych początek dobrej passy. Jedni czas kwarantanny znoszą całkiem dobrze, inni wręcz tragicznie. Nie czuję się kompetentna, by którąkolwiek opcję komentować. Dlaczego? Bo nigdy nie znamy 100% sytuacji, w jakiej dana osoba się znajduje. Nie jesteśmy w jej skórze, nie mamy pełnego obrazu. Powiem więcej – dwie osoby znajdujące się w dokładnie takiej samej sytuacji mogą, i zapewne będą, reagowały zupełnie inaczej. Czy to źle? Nie. Pamiętajmy, że każdy z nas jest inny. Ma inną budowę psychiki, inną emocjonalność oraz inne warunki dookoła siebie. Do…