Kategoria: Kulinarnie

Coś o miłości… tej na co dzień, a nie (tylko) 14 lutego

  Walentynki, walentynki. Święto zakochanych? Czy może Noc Kupały, noc świętojańska? Kiedy, kiedy świętujemy? Jakoś to sztuczne święto do mnie nie przemawia. Zdecydowanie bardziej wolę tę codziennie okazywaną sobie miłość. W drobiazgach. Kubku podanej herbaty z miodem. W odśnieżonym i zagrzanym zimą aucie. Wzroku pełnym dumy, gdy zrealizuję postawiony sobie cel. Delikatnym uśmiechu, gdy ujrzę…

Read More

A miało być tak pięknie… przykro mi kurczaku – do gara. Rosół drobiowy.

Ostatni, dumny wpis “Cześć luty” i słowa “idzie luty, podkuj buty” oraz podtył brzmiący “nie dam się zimie” odbiły mi się czkawką… W myśl powiedzenia „Człowiek myśli, Pan Bóg kreśli”. Poszło nie tak. Wszystko poszło nie tak. Poskładało mnie jak sto pięćdziesiąt w zaledwie trzy godziny. Dlatego dzisiaj powstał wpis “wiwat rosół drobiowy”! W zeszłym tygodniu,…

Read More

Gryczane szczęście podniebienia – naleśniki, które zawsze się udają

  Naleśniki to moja bajka. Zdecydowanie. Uwielbiam w każdej formie – z białym serem na słodko, z konfiturą, czekoladą i miodem oraz z warzywami i mięsem, pastą rybną i przeróżnymi sosami. Na obiad, obiadokolację, kolację i drugie śniadanie w pracy. Na zimno i na ciepło – świeżo zrobione, jak i odsmażone czy odgrzane w piekarniku….

Read More

Mleko kokosowe

  Z nietolerancją na mleko krowie borykam się wiele lat. Chcąc nadal móc pić białą kawę, byłam zmuszona szukać alternatywy. Pierwszą jaką znalazłam było mleko sojowe, jednak jego walory smakowe oraz tendencja do ścinania się go w mało atrakcyjne “gluty” skutecznie mnie zniechęciła. Po tym eksperymencie na długi czas pozostałam wierna czarnej kawie. Obecnie taką…

Read More

Zimowe rozgrzewanie brzuszka: ekspresowa zupa rybna oraz wegetariańska z czerwonej soczewicy

Zimowy czas to zdecydowany czas zupy. Zup. W liczbie mnogiej. Nic tak nie rozgrzewa i nie dodaje energii jak talerz gęstej i aromatycznej zupy. Nic tak nie poprawia humoru i odgania zimne stópki precz. Szczególnie po powrocie do domu, z męczącej pracy, po szybkich zakupach i ze spora listą zadań na popołudnie i wieczór. Jeśli…

Read More

Gryczana tarta z kurczakiem i warzywami – szybki obiad na zakończenie gwiazdkowego folgowania

    Po świątecznej rozpuście i smakołykach, które czekały w każdym napotkanym kącie, zachciało mi się coś lżejszego i bardziej dietetycznego. Ze skrajności w skrajność wchodzić nie mam zamiaru, bo mimo wszystko nie przegięliśmy w trakcie świąt, a odżywianie się samymi jabłkami nie jest dla mnie… Wymyśliłam, że zrobię sobie wytrawną tartę gryczaną z kurczakiem…

Read More

Miód, cytryna, imbir – wzmocnienie odporności

    W związku z tym, że moja odporność od jakiegoś czasu woła o pomstę do nieba, to szukałam czegoś, co w naturalny sposób pomoże mi ją podnieść. Poza witaminami i suplementami, które dawkuję sobie co jakiś czas, lubię naturalne mikstury. Ta jest w naszym domu już drugi rok. Oprócz tego, że faktycznie działa, to…

Read More

Przed-świąteczne co nieco dla łasuchów

  Zaczął się grudniowy szał i powolne, lub niepowolne, planowanie świątecznego czasu. Jako, że odeszłam od swoich naturalnych tendencji do ciśnięcia za wszelką cenę (post miał być mikołajkowy, ale niestety mnie rozłożyło), to przychodzę do Was z prostymi, wręcz banalnymi, pomysłami na świąteczne słodkości. Przy okazji bezglutenowymi. I jednocześnie udowodnię Wam, że “bezglutenowe” może znaczyć…

Read More

Bananowe love – najprostszy chlebek bananowy

  Uwielbiam banany. Od lat. Miłością szczerą, bezkompromisową. Mogę je jeść codziennie. Szczególnie w pracy to pożądana przekąska. Szczególnie, gdy jestem pomiędzy jednym projektem a drugim, biegnę na spotkanie lub wyskoczył niespodziewany wyjazd. Przerobiony banan również jest mile widziany. Może być w formie małpiego smarowidła, jaglanki bananowej lub chlebka bananowego. To prosty sposób na słodycz,…

Read More

Dyniowe latte – mieszanka doskonała

  Podczas ostatniego wyjazdu z przyjaciółmi, spacerując ulicami Gdańska wpadliśmy do Starbucks. W moim mieście niestety go brak, a jak nie przepadam za lansiarskimi miejscami, to ich kawę wprost uwielbiam. Coś w sobie ma i na pewno nie chodzi o personalizowanie kubków i wołanie po odbiór kawy, po imieniu. Choć jest to całkiem miłe, nie…

Read More