Kategoria: Ignasie w trasie

Kanada od kuchni

  W tym roku, a dokładniej w grudniu, minie 5 lat odkąd odwiedziłam mojego Brata i Jego rodzinę w Kanadzie. Wzięło mnie na wspominki, oj wzięło… Co rusz zapędzam Mr Hubby do oglądania zdjęć z tego wyjazdu. Opowiadam, co mu pokażę, jak tylko uda nam się do nich pojechać… A pojechać chcę bardzo, bo bardzo…

Read More

Elbląg _ nasze odkrycie tego roku

  Elbląg – Lelbląg… Śmialiśmy się jadąc do wspomnianego. Głównie to ja, bowiem Mr Hubby już jakiś czas wspominał, że chciałby poznać to miasto. A ja? Miałam o nim bardzo mgliste pojęcie i to ledwie takie, iż w stosunku do naszego rodzimego Bielska-Białej znajduje się na północy. Na resztę spuśćmy zasłonę milczenia, bowiem tutaj mój…

Read More

Magiczny Gdańsk

  Przeglądając zdjęcia z ubiegłego roku zauważyłam, że całkiem sporo wśród nich znajduje się zdjęć z Gdańska. No tak, w końcu wyjątkowo lubimy to miasto. Bez względu na porę roku, czy to wiosna – lato – jesień – zima to bardzo dobrze się w nim czujemy i za każdym razem odkrywamy coś nowego. Fakt, iż…

Read More

Lato u nas zawitało

Końcówka wiosny nie była dla mnie łaskawa, ale już po wiośnie i jest piękne lato. Słonecznie, ciepło a momentami wręcz gorąco. Moja bajka. Jestem wśród tych szczęśliwców, których upał nie męczy i dobrze się czują w wysokich temperaturach.  Siły jeszcze nie te i korzystać z pogody aktywnie niestety się nie da, ale spacery i owszem,…

Read More

Moja Hiszpania, moje Alicante. „Hola” i „mañana” i wszystko w temacie!

  „Hola” i „mañana” to słowa definiujące Hiszpanów w 100%. I nie ma tutaj nic ze złośliwości, czy uszczypliwości. Oni tacy są i to jest fajne. Ja w nich to lubię! Przede wszystkim wszyscy witają się wesołym „hola” (czyt. „ola”), które znaczy „cześć”. Tradycyjnego dla nas „dzień dobry” nie używa się poza sytuacjami formalnymi, a…

Read More