Gdy za oknem szaro, buro i ponuro to chodzi za mną coś ciężkiego, wilgotnego i mokrego. Słodkiego też, rzecz jasna. Chodzi za mną czekolada, a co za tym idzie brownie. Aby nie było tak całkiem sztampowo, to zapraszam dzisiaj na lekki skok w bok i kawowe brownie. Bezglutenowe rzecz jasna. 

 

Co ciekawe przez całe lato nie było mi brownie w głowie. Królowały ciasta owocowe, z bitą śmietaną; często wręcz same owoce pod kruszonką. Z zimnem i szarugą przychodzi chęć na coś cięższego, mocniejszego i bardziej aromatycznego. Brownie jak się patrzy. Dla urozmaicenia wersja kawowa – delikatnie mniej w niej masła oraz samej czekolady, dlatego będzie delikatnie mniej kaloryczne. Mimo to, nie oszukujmy się, kawowe brownie do najbardziej dietetycznych ciast nie należy!

 

Kawowe brownie:

Składniki:
  • 150 g masła
  •  180 g czekolady gorzkiej
  •  3/4 szklanka cukru
  •  4 jajka
  •  3 łyżki mąki kokosowej
  •  szczypta soli
  •  1 łyżka esencji waniliowej
  •  0,5 szklanki kawy z ekspresu
Wykonanie:

Masło należy roztopić i następnie wrzucić do niego czekoladę, aby również się rozpuściła. Wymieszać na gładką masę i zostawić do ostudzenia. W misce ubić jajka z cukrem na puszystą masę, dodać roztopioną czekoladę z masłem, kawę, esencję waniliową oraz szczyptę soli. Następnie dodać mąkę i delikatnie wymieszać.

Całość przelać do formy wyłożonej papierem do pieczenia i piec w temperaturze 180 stopni (góra + dół, bez termoobiegu) przez około 20 minut. Włożony patyczek powinien być mokry. Jeśli ciasto przetrzymamy zbyt długo w piekarniku to wyjdzie coś ala murzynek, a nie brownie. Brownie powinno być mokre i gliniaste.

Moje kawowe brownie polałam polewą czekoladową (3 łyżki śmietany 30% oraz 4 kostki gorzkiej czekolady). Fajnie również komponuje się z wkrojonymi orzechami włoskimi.

 

Smacznego!

 

Powyższy przepis to moja modyfikacja przepisu z Moich Wypieków. Potrzebowałam przepis bezglutenowy oraz mniej słodki – stąd moje modyfikacje. Jeśli masz chęć użyć mąki pszennej, to zapraszam po oryginał – wychodzi pyszne 🙂 !