• Ignasie w trasie

    Elbląg _ nasze odkrycie tego roku

      Elbląg – Lelbląg… Śmialiśmy się jadąc do wspomnianego. Głównie to ja, bowiem Mr Hubby już jakiś czas wspominał, że chciałby poznać to miasto. A ja? Miałam o nim bardzo mgliste pojęcie i to ledwie takie, iż w stosunku do naszego rodzimego Bielska-Białej znajduje się na północy. Na resztę spuśćmy zasłonę milczenia, bowiem tutaj mój poziom wiedzy o Elblągu się kończył…   Miasto leży w północnej Polsce, a dokładnie w województwie warmińsko – mazurskim. Jest miastem na prawach powiatu oraz jednym z najstarszych w naszym kraju! Elbląg założono w 1237 roku, a już 9 lat później otrzymał prawa miejskie. Jest ośrodkiem przemysłu ciężkiego, spożywczego oraz turystycznego (ooo fakt, o Kanale…

  • Przemyślenia

    Ona i On. Zdrowy związek

    Ona i on. Związek dwojga ludzi. Zaczyna się od szybszego bicia serca, motyli w brzuchu i fascynacji drugą osobą. Jednak ten stan mija i daje pole czemuś więcej. Miłości. W zależności od tego jak dbamy o siebie nawzajem, to miłość może się rozwijać w różnym kierunku. Może się też nie rozwijać, jeśli dbanie o związek jest czymś co odpuszczamy, bądź spychamy na dalszy plan. Wszystko zależy od zaangażowania, od świadomości, że o związek, jak o każdą relację należy dbać. Inaczej nie ma szans, by był to zdrowy związek.   Z nostalgią wspominam pierwsze tygodnie związku z Mr Hubby. Uczucie ciepła i pokoju w sercu, gdy go widziałam było niesamowite. Nie…

  • Kulinarnie

    Bezglutenowa szarlotka sypana

    Byłam pewna, że bezglutenowa szarlotka sypana nie ma prawa się udać! Nie ma opcji. Długo chodziłam wokół niej, mając z jednej strony chęć spróbowania, a z drugiej patrząc na nią z góry. Bo jak to tak bez zagniatania, mieszania – tylko wsypujesz i już!   A jednak. Nie ma tutaj znaczenia, że robiłam ją w wersji bezglutenowej. Skoro na takiej mące wyszła, to na pszennej wyjdzie tym bardziej!  Jest smaczna, nie rozpada się i jeszcze ciepłą można ładnie pokroić. Mimo iż Mr Hubby za szarlotkami nie przepada, to tą lubi i pałaszuje – niech to będzie jego rekomendacja. Robi się ją błyskawicznie, a największy i chyba jedyny trud to obranie…

  • Nie-macierzyństwo

    Jesienne nastroje

      Mogłoby się wydawać, że po pięknym lecie, które rozgrzewało dość zacnie, jesień i jesienne nastroje będą totalną posuchą dla staraczek. Brak słońca, chłód i coraz krótsze dni nie nastrajają optymistycznie. Dodatkowo jesień zwiastuje, że rok zmierza ku końcowi, a to zawsze jest bolesny moment dla każdej, która z utęsknieniem wyczekuje dwóch kresek na teście.   * Z drugiej strony jesień to czas wysypu kolorów. Nie mam na myśli tylko tych w lesie, czy parku, ale i one mocno cieszą oko. Zachęcają do aktywności w formie spacerów, czy leśnych wycieczek. Mam na myśli kulinarny wysyp dobroci, wszelkiego rodzaju i kolorów warzyw i owoców. Cudownych darów jesieni. Wrzesień oraz październik to…

  • Kulinarnie

    Kokosowe kakao

      Dzisiejszy wpis sponsoruje kokosowe kakao. Dzisiaj w nocy był ponoć pierwszy przymrozek tego sezonu. (EDIT: wpis był pisany tydzień temu, niestety problemy techniczne stopnęły publikowanie… Mimo to oraz mimo cudownej, iście letniej pogody myślę, że warto wpis opublikować – słota i chłód nadejdą, a wtedy wpis przyda się, jak to złoto…) Piszę ponoć, bo ja ranek i południe spędzam w domu na pracy zdalnej i w ogóle nie było mi w głowie wystawiać nos przez okno, by sprawdzić doniesienia. Wierzę na słowo, wierzę na zdjęcia, które obiegły media społecznościowe. Eh… Niemniej to tylko taki pojedynczy, przynajmniej póki co przypadek ma być. I w ciągu najbliższych dni temperatura obiecuje się…

  • Kulinarnie

    Jesienna tarta z budyniem i owocami

      Ostatnie dni są szalone i to bardzo, bowiem pomagam Mr Hubby dopiąć projekt pt: „przeglądy”. Celem projektu było wykonanie przeglądów wielu – wielu – wielu budynków należących do naszego miasta oraz wykonanie dokumentacji z tych właśnie przeglądów. W związku z tym, że pracy ostatnio mój mąż ma co niemiara, to w trakcie wykonywania przeglądów nie było najmniejszej szansy, by raporty robić na bieżąco! Dłubiemy je teraz, by skończyć przed terminem „0” i praktycznie od trzech dni nie zajmuje nas nic innego jak robienie ich, z małymi przerwami na spanie, jedzenie i picie kawy. Zwieńczeniem była przepyszna jesienna tarta z budyniem i owocami!   Co do kawy, to myślę iż…