Przeglądając zdjęcia z ubiegłego roku zauważyłam, że całkiem sporo wśród nich znajduje się zdjęć z Gdańska. No tak, w końcu wyjątkowo lubimy to miasto. Bez względu na porę roku, czy to wiosna – lato – jesień – zima to bardzo dobrze się w nim czujemy i za każdym razem odkrywamy coś nowego.
Fakt, iż dla nas Gdańsk leży na drugim końcu Polski, w ogóle nam nie przeszkadza. Z chęcią przejeżdżamy całą Polskę, by trochę tam pobyć. Mieszkańcy południa kraju śmieją się, że najgorzej jest dojechać do Częstochowy, a potem już idzie. Trasa całkiem dobra, szczególnie gdy wymieniamy się za kierownicą. Dodatkowo mamy ulubione miejsca na postój, ale i na tankowanie, które z przyjemnością odwiedzamy.

 

 

Gdańsk zmienia się z miesiąca na miesiąc, widać ciągłą pracę, szczególnie w starej części miasta. Co przyjedziemy, to widać coś nowego. Możliwe, iż to dlatego, że to miasto kojarzy nam się typowo z odpoczynkiem, chillem i dobrym czasem, i za każdym razem kontemplujemy starówkę, podziwiając wszystko dookoła.

Całe Trójmiasto ma swój niezaprzeczalny urok, ale to właśnie Gdańsk zawładnął moim sercem, gdy jako kilkulatka odkrywałam go na rodzinnych wakacjach. Kilkukrotnie wracałam jeszcze jako dziecko, by ponownie zacząć odwiedzać ten region jako dorosła kobieta. Nadal dobrze tam się czuję i z radością jeżdżę do Gdańska.

 

Uwielbiam snuć się po uliczkach Gdańska. Począwszy od Złotej bramy, od której ciągnie się główna spacerowa ulica starego miasta, ale nie tylko. Jest tam masa mniejszych, małych uliczek a równie ciekawych, malowniczych i pięknie zadbanych. Uwielbiam to miejsce w czasie dnia, ale i późnym wieczorem, gdy gra świateł totalnie zmienia charakter miasta.

Mimo iż miasto typowo turystyczne, to władze miasta dbają o zrównoważenie kramów z chińszczyzną, na rzecz gustownych stoisk, wśród których uwagę wzbudzają te z rodzimymi wyrobami z bursztynu. Całość tworzy wyjątkowy klimat i podkreśla, że nasze własne rzemiosło nie zginęło i mamy się czym szczycić.

Poza starówką Gdańsk jest obfity w muzea, wśród których spore wrażenie zrobiło na nas Muzeum II Wojny Światowej. Umieszczone w nowoczesnym budynku, nieopodal głównej ulicy, zapewnia sporą dawkę wiedzy historycznej. Jest bardzo dobrze pomyślane i zrobione i momentami daje wrażenie, iż wręcz przenosi w lata ’40 ubiegłego roku. Dla pasjonatów historii, takich jak Mr Hubby, to miejsce, w którym można przepaść na cały dzień. Cena biletu jest warta tego, co zastaniemy po wejściu. Według naszej opinii to najlepsze polskie muzeum jakie udało nam się do tej pory zobaczyć. Mr Hubby zapowiedział, że przy najbliżej wizycie w Gdańsku, koniecznie musimy ponownie tam zajrzeć.

 

Zdjęcia obejmują zeszłoroczne oraz okres z początku roku  – wycieczki, wyjazdy 🙂 .