Lato w pełni, sezon wakacyjny również, a w sklepach wyprzedaże. Nie jestem zwolennikiem kupowania na „hura” i typowe „letnie chcenie”, a raczej z głową i przemyśleniem co jest mi konieczne. Pomimo tego jest to idealny moment na uzupełnienie swojej garderoby. Szkoda płacić pełną cenę, gdy po kilku tygodniach każda sklepowa kolekcja ląduje ze znaczkami – X %.

 

Mając ostatnio dość dużo wolnego czasu, przeglądałam strony najbardziej popularnych sieciówek i zdecydowanie było na czym zawiesić oko. Fakt, że sporo kolekcji ubrań bazuje na mojej ulubionej piaskowo-nudziakowej tonacji zdecydowanie pomaga, a do tego sporo pasteli, ale i zdecydowanych mocnych kolorów dają pole do popisu każdemu.

 

 

Na początek to, co najbardziej letnie się wydaje:

1_strój kąpielowy

2_strój kąpielowy

3_strój kąpielowy

4_strój kąpielowy

5_strój kąpielowy

 

Idąc dalej… nie samą plażą człowiek żyje…

6_sukienka lniana

7_sukienka lniana

8_sukienka

9_kombinezon

10_sukienka

 

Ciuchy to nie wszystko…

11_biustonosz

12_biustonosz

13_koszulka

14_body

15_body

Jeszcze coś na stópki:

16_klapki

17_sandały

18_sandały

19_tenisówki

20_trampki

 

Nie wszystkie produkty z moich linków są obecnie przecenione, ale jeśli Ci się podobają to warto polować i czekać aż cena spadnie.

 

Letnie chcenie letnim chceniem, ale polując na ciuchy z wyprzedaży kieruję się tym, czy faktycznie będę w nich chodzić oraz czy mam z czym zestawić daną rzecz. Wybieram również rzeczy uniwersalne, starając się trzymać z daleka od sezonowej mody. Wyjątek robię, gdy coś mega wpadnie mi w oko i postanowię „zedrzeć” ciuch w danym sezonie. Mimo to wolę dopasowywać modę do siebie, swoich potrzeb i preferencji i stawiać na rzeczy dobrej jakości. Zdarza mi się kupić jeden ciuch ale drogi, a za to dobrzego materiału, dobrze skrojony i uszyty.