Miesiąc: Czerwiec 2019

Dlaczego żel aloesowy jest super?

  Aloes. Żel aloesowy mówiąc ściślej. Jeden z moich dwóch ulubionych kosmetyków. Do tego stopnia, iż nie mogę się zdecydować, który jest numer 1. Na siłę decydować nie będę i póki co stawiam oba, na równi. Także szanowni państwo mamy remis. Dzisiaj chciałabym się skupić na pierwszym z nich, wspomnianym już żelu aloesowym.   Aloes…

Read More

Lato u nas zawitało

Końcówka wiosny nie była dla mnie łaskawa, ale już po wiośnie i jest piękne lato. Słonecznie, ciepło a momentami wręcz gorąco. Moja bajka. Jestem wśród tych szczęśliwców, których upał nie męczy i dobrze się czują w wysokich temperaturach.  Siły jeszcze nie te i korzystać z pogody aktywnie niestety się nie da, ale spacery i owszem,…

Read More

Poźnowiosnenne kosmetyczne nowości

  Dawno nie było kosmetycznych nowości, ale też długo nie było mi to w głowie. Poza tym zanim Wam coś polecę, to lubię przetestować kosmetyk na sobie, tak by w swej opinii móc wydać rzetelną opinię. To wymaga czasu. W związku z tym, że zrobiło się ciepło, coraz cieplej, to ciągnęło mnie w stronę kosmetyków…

Read More

Klasyka lata – gofry tradycyjne i bezglutenowe

  Co jak co, ale każdy szanujący się polski deptak przy plaży musi mieć swoją budkę z goframi. Gofry to klasyka gatunku, tego letniego i czyste ‚must have’, dorównujące nawet ociekającej tłuszczem rybie smażonej w tygodniowym oleju. Nie, żebym się nabijała z polskiej miłości do gofrów, czy smażonych ryb, bo sama je lubię i faktycznie…

Read More

Moda czy konieczność – „zero waste”/ „less waste”

  „Zero waste” to coraz bardziej popularny slogan, coraz bardziej popularny trend. Czy konieczny? Oczywiście, że tak. Śmieci zalewają nas zewsząd. Przeraża mnie ilość wynoszonych worków ze śmieciami z Wiśniowej, mimo iż jest nas tylko dwójka i zdecydowanie od początku naszego wspólnego życia zwracamy uwagę na to co kupujemy, w jakich opakowaniach i z przemyśleniem…

Read More

Leniwy ranek na balkonie – błogo mi

  Pachnie już latem i wakacjami. Oj pachnie zdecydowanie. Ciepłe powietrze, promienie słońca, lekki wiaterek i niezmarznięte, a wręcz ciepłe nóżki. Zapach truskawek, mrożonej kawy i koktajli owocowych. Pierwsze ogórki i mizeria do obiadu. Pranie suszone wiatrem i błogi odpoczynek. Nie pamiętam takiego stanu od dzieciństwa. Nawet nastoletni okres miałam okraszony prowadzeniem domu na końcu…

Read More

Czerwcowe, już domowe, przyjemności

  Czuję, że wracam do żywych. Tak naprawdę to czuję. Każdy dzień budzę się z większą ilością siły, energii oraz chęci do tego, by działać. Już od kilku dni głowa woła „chce mi się”, ale ciało spowalnia „nie tak szybko moja droga”. Deszczowy maj nie był moim najszczęśliwszym miesiącem w tym roku, ale to co…

Read More