Walentynki, walentynki. Święto zakochanych? Czy może Noc Kupały, noc świętojańska? Kiedy, kiedy świętujemy?
Jakoś to sztuczne święto do mnie nie przemawia. Zdecydowanie bardziej wolę tę codziennie okazywaną sobie miłość. W drobiazgach. Kubku podanej herbaty z miodem. W odśnieżonym i zagrzanym zimą aucie. Wzroku pełnym dumy, gdy zrealizuję postawiony sobie cel. Delikatnym uśmiechu, gdy ujrzę męża z kwiatami bez okazji. Drobiazgi. Czy na pewno? A może to jest sedno miłości? Okazywanie jej sobie na co dzień.

 

 

Jedyne co do mnie przemawia w tym dniu, to fakt iż bardzo lubimy z Mr Hubby świętować i celebrować wspólny czas. Każdą ważną dla nas okazję celebrujemy jedzonkiem lub wypadem, a przede wszystkim rozmową. Dlatego ten dzień też jest dobrym pretekstem. Przeważnie wychodzimy coś zjeść na miasto, szukając niepopularnych i nieobleganych knajpek (bo wszyscy inni ruszają tam gdzie aktualnie modnie jest bywać), gdzie można znaleźć odrobinę prywatności i w spokoju delektować się sobą. Porozmawiać o nas, naszym związku oraz planach. Nie jest to dla nas jakieś wyjątkowe zdarzenie, ponieważ staramy się regularnie chodzić na randki i rozmawiać o potrzebach w związku. I to jest jeden z elementów dbania o nasze małżeństwo, do którego z całego serca Cię zachęcam. Randka raz w tygodniu, może być rzadziej ale istotne, by regularnie. Wasz czas na rozmowę o rzeczach istotnych. Nie do ruszenia w kalendarzu. W myśl zasady iż łatwiej o coś dbać, niż później naprawiać.

 

Przez choróbsko jakie nadal mnie trzyma i totalny brak sił, postanowiłam iż w tym roku sama zrobię dla nas kolację. A w zasadzie uroczysty obiad, bo niestety wieczorem Mr Hubby ma ważne spotkanie i musi wyjść. Nic wyszukanego, nic specjalnego, bo z siłami przy tej chorobie nie jest zbyt dobrze. Postawiłam na smaki, które mocno siedzą w mężowym guście, a są proste i szybkie w wykonaniu. Wiem, że to doceni i będzie się cieszył. Naszą cotygodniową randką, która w tym tygodniu odbędzie akurat w Walentynki.

 

Szybkie, smaczne menu. Sprawdzone na Wiśniowej już kilka razy:
  • szarpana wieprzowina (gorąco polecam, jeśli szukasz dobrego przepisu to polecam przepis wg Polki )
  • pieczone ziemniaki w formie chipsów
  • sałatka ściepka na bazie kapusty pekińskiej (czyli to co miałam aktualnie w lodówce)
  • tiramisu z gorącym sosem truskawkowym
  • deser pomarańczowa galaretka (ze świeżo wyciskanego soku) z panna cotta i teksturą czekoladową
  • świeżo wyciskany sok pomarańczowy

 

Przez żołądek do serca? Na pewno nie zaszkodzi. Tak samo jak porcja deserów. Ne jemy tego w końcu na co dzień 🙂 .