Z nietolerancją na mleko krowie borykam się wiele lat. Chcąc nadal móc pić białą kawę, byłam zmuszona szukać alternatywy. Pierwszą jaką znalazłam było mleko sojowe, jednak jego walory smakowe oraz tendencja do ścinania się go w mało atrakcyjne “gluty” skutecznie mnie zniechęciła. Po tym eksperymencie na długi czas pozostałam wierna czarnej kawie. Obecnie taką lubię najbardziej, ale czasem kusi by wypić delikatną, białą kawę. Z przetestowanych przeze mnie mlek roślinnych najbardziej lubię kokosowe i migdałowe. Nie ma się co oszukiwać, że są choć troszkę podobne do krowiego, ale w smaku całkiem dobre i fajnie komponują się z kawą oraz idealnie nadają do zalania płatków owsianych, dodania do ciast/deserów lub zup.

Mleko kokosowe dostępne w sprzedaży, często ma wiele niepotrzebnych dodatków, a zawartość kokosa w kokosie pozostawia sporo do życzenia. Dlatego w większości przypadków robię domowe mleko kokosowe. Przepis jest prosty, szybki a przede wszystkim tani. Mleko kokosowe robione w domu wychodzi delikatniejsze i lżejsze, niż to kupne w puszcze. Jednak jeśli potrzebujesz masła kokosowego, to podobnie jak w przypadku mleka kupnego, po włożeniu do lodówki oddzieli się ono od wody koksowej.

Domowe mleko kokosowe:
Składniki:
  • 200 g wiórków kokosowych
  • 1 litr wody
Wykonanie:
  • wiórki zalewam gorącą wodą i odstawiam na całą noc
  • następnego dnia blenduję całość przez kilka minut, a następnie odciskam wiórki przez gazę lub sito z drobnymi oczkami
  • przelewam do butelki

 

Mleko kokosowe należy trzymać w lodówce, maksymalnie 3 dni.